Software house Grudziądz — dedykowane systemy dla firm, które z Excela wyrosły
— A gdzie są umowy z tej realizacji z marca?
— Trzeba spytać panią Bożenkę.
Brzmi znajomo? To dobrze trafiłeś. VULPEX System — software house Grudziądz — wchodzi do firmy dokładnie w tym momencie, kiedy urosła na tyle, że dziesięć Exceli, cztery skrzynki mailowe i pamięć jednej osoby przestały wystarczać, ale dedykowany system wciąż wygląda na koszt nie z tej ziemi.
Bo zwykle wygląda. I dlatego zacznę od czegoś, czego żadna agencja Ci nie powie.
W skrócie: budujemy dedykowane systemy CRM i ERP oraz strony z własnym CMS dla firm w całej Polsce. Siedziba jest w Grudziądzu, wdrożenia prowadzimy zdalnie. Największe wdrożenie — Woltanic — to ponad 90 tysięcy linii kodu i 29 modułów w niecałe dwa miesiące. Zaczynamy od audytu procesów, nie od kodu. Rozliczamy się w trzech modelach i pokazujemy wprost, że model najtańszy na starcie po pięciu latach kosztuje trzy razy więcej. W żadnym z nich nie płacisz od użytkownika.
-
Systemy CRM i ERP
Zarządzanie firmą, projektami, montażami i rozliczeniami w jednym miejscu
-
Strony WWW z SEO
Własny CMS, bez abonamentu za wtyczki i bez opłat za użytkownika
-
Oprogramowanie dla firm
Gdy na półce nie ma tego, czego potrzebujesz
-
Narzędzia Excel
Pierwszy krok, gdy na dedykowany system jeszcze za wcześnie
-
Strategia marketingowa
Kampanie, treści i lejki mierzone w liczbach, nie we wrażeniach
- Social media Prowadzenie profili i zasięgi, które da się policzyć
Software house Grudziądz — kiedy dedykowany system się opłaca, a kiedy nie
W Grudziądzu działa 9258 podmiotów wpisanych do REGON. Z tego 8893 to mikrofirmy zatrudniające od zera do dziewięciu osób — czyli 96 procent całego rynku.
I powiem wprost: większości z nich dedykowany system jest niepotrzebny. Jednoosobowa działalność z dwudziestoma fakturami miesięcznie w Excelu radzi sobie świetnie. Wydawanie kilkudziesięciu tysięcy na oprogramowanie byłoby wtedy nie inwestycją, tylko kosztem — i słusznie tak to oceniasz.
Problem zaczyna się później. Firma rośnie, dochodzą ludzie, dochodzą montaże, rozliczenia, podwykonawcy. Excel puchnie z jednej zakładki do czterdziestu. I wtedy przychodzi etap, który widzę u niemal każdego klienta: rozwiązanie pudełkowe.
Kupujesz CRM z półki. Płacisz od użytkownika. Po dwóch miesiącach okazuje się, że system nie rozumie, czym jest u Ciebie „montaż", nie potrafi rozliczyć ekipy, a moduł, którego potrzebujesz, jest w wyższym pakiecie. Więc obok pudełka dalej stoi Excel. Zapłaciłeś za dwa systemy i dalej pytasz panią Bożenkę. Rozpisaliśmy to porównanie osobno — jaki program do zarządzania firmą wybrać i ile realnie kosztuje.
Dane GUS to potwierdzają. W 2025 roku system ERP miało 40,5 procent polskich przedsiębiorstw, o 4,5 punktu więcej niż dwa lata wcześniej. Ale udział firm z CRM spadł do 25 procent. Ludzie kupują CRM-y i z nich rezygnują. Wśród małych firm zatrudniających od 10 do 49 osób ERP ma około jednej piątej.
Od arkuszy Excel do dedykowanego systemu CRM
Nie jestem wrogiem arkuszy. Sam robię w nich narzędzia i opisałem to szerzej w artykule o tym, jak automatyzacja Excel zastępuje system ERP w małej firmie.
Ale jest jedna liczba, którą warto znać. Audyty arkuszy używanych naprawdę w firmach — nie ćwiczeniowych, tylko operacyjnych — pokazują, że około 94 procent z nich zawiera co najmniej jeden błąd, przy średnim wskaźniku błędu na poziomie mniej więcej pięciu procent komórek. To wynik kilkunastu badań zebranych przez profesora Raymonda Panko.
Dziewięćdziesiąt cztery procent. Nie „czasem się zdarzy". Prawie zawsze.
I teraz najlepsze: w arkuszu nikt tego nie zobaczy. Nie ma historii zmian, nie ma kto komu co nadpisał, nie ma alertu. Formuła po prostu liczy dalej — tylko źle. Excel to jak jazda bez deski rozdzielczej: jedziesz, silnik pracuje, a ile zostało paliwa dowiesz się, kiedy staniesz.
Audyt procesów przed kodem — tak buduje systemy software house z Grudziądza
To jest miejsce, w którym różnimy się od typowej firmy programistycznej.
Zanim napiszemy linijkę, siadamy i rozkładamy Twoją firmę na procesy. Kto co robi, w jakiej kolejności, czym się to kończy i gdzie utyka. Efektem nie jest specyfikacja techniczna, tylko pipeline — uporządkowany ciąg codziennych zadań biurowych, w którym widać, co jest realną pracą, a co przekładaniem papierów z lewej na prawą.
Za każdym razem wychodzi to samo. Że coś robi się dwa razy, bo nikt nie sprawdził, czy już zrobione. Że ktoś czeka. Że przy uporządkowanych procesach część zadań przestaje wymagać etatu — i klienci mówili mi to wprost: wakat, który mieli zamiar otworzyć, po prostu przestał być potrzebny.
Dlatego pytanie „czy to się spłaci" ma sens tylko wtedy, kiedy policzysz obie strony. Nie samą licencję, ale też godziny, których nie musisz już nikomu płacić. System, który nic nie wnosi, jest kosztem. Nasze wnoszą — i to jest jedyny powód, dla którego ktokolwiek nam płaci drugi rok.
Strona internetowa z własnym CMS — w cenie wdrożenia systemu
Tu wchodzimy w rejon, w którym większość firm programistycznych odsyła klienta do agencji. Software house Grudziądz w naszym wydaniu tego nie robi. U nas każdy system zawiera stronę WWW zoptymalizowaną pod wyszukiwarki, z panelem do samodzielnego dodawania realizacji, produktów i artykułów — z polami na meta title, description, alt i Open Graph. Żaden Salesforce tego nie oferuje, bo to nie jest CRM. To CRM i strona zrośnięte w jeden organizm.
Brzmi jak folder reklamowy? To popatrz, co z tego zrobił klient bez udziału programisty. W panelu Voltarisa działają cztery moduły treści — Realizacje, Aktualności, Produkty i Usługi — i firma sama dodała w nich cztery usługi: fotowoltaikę z magazynem energii, termomodernizację z dofinansowaniem, prąd w abonamencie oraz pompę ciepła powietrze-woda. Do każdej wpisali własny badge, własną cenę wyjściową i własny opis.
A teraz liczba, która robi robotę. Sama fotowoltaika ma w tym panelu 80 podstron miejskich, pompa ciepła trzy — wygenerowanych przez klienta, nie przez nas. Osiemdziesiąt adresów lokalnych z jednej usługi, dodanych klikaniem. Karty tych usług zebrały odpowiednio 236, 108, 69 i 63 wyświetlenia.
To jest różnica między stroną, którą się ma, a stroną, którą się używa. Klient nie dzwoni do nikogo, żeby dołożyć miasto ani opublikować realizację — a każda taka pozycja to nowy adres w indeksie. Rozpisaliśmy tę mechanikę osobno, w artykule o tym, jak samodzielnie pozycjonować stronę dzięki CMS i strategii terytorialnej.
Ten sam panel obsługuje social media i kampanie marketingowe — treść powstaje raz i idzie dalej, zamiast żyć w trzech osobnych narzędziach i trzech osobnych fakturach.
Wsparcie IT i rozwój istniejących systemów dla firm
Nie każdy przychodzi po nowy system. Część firm ma już swój — działa, kosztował, i szkoda go wyrzucać.
Przejmujemy takie systemy w utrzymanie i rozwój. Poprawiamy błędy, dokładamy funkcje, przyspieszamy to, co się wlecze, doprowadzamy do zgodności z KSeF i JPK. Traktujemy to jak wsparcie IT w wersji dla ludzi, którzy nie potrzebują kogoś od drukarek, tylko kogoś, kto rozumie kod.
Jeśli Twoje oprogramowanie dla firmy napisał ktoś, kto zniknął — to jest dokładnie ta sytuacja.
Wdrożenie dedykowanego systemu CRM i ERP — trzy modele rozliczenia
Najpierw zastrzeżenie, bo inaczej wyciągniesz z tego złe wnioski. Liczby poniżej to nie cennik, tylko przykład — jeden konkretny system średniej wielkości, policzony do końca. Twoja wycena zależy od liczby modułów i tego, co wyjdzie z audytu. Policzyliśmy to na realnym wdrożeniu w artykule ile kosztuje system CRM dla firmy — z konkretnymi kwotami zamiast „to zależy".
Chodzi o coś innego niż cena. Chodzi o to, jak płacisz — bo to jest decyzja na lata, a większość firm podejmuje ją patrząc wyłącznie na pierwszy miesiąc.
| A. Abonament rozwojowy | B. Gotowiec z wdrożeniem | C. Zakup z subskrypcją | |
|---|---|---|---|
| Opłata wejściowa | brak | 10 000 zł | 70 000 zł |
| Miesięcznie | 8000 zł | 4000 zł | brak |
| Rocznie | brak | brak | 15 000 zł |
| Rozwój systemu | bez limitu, w cenie | dodatkowe moduły płatne | dodatkowe moduły płatne |
| Opłata za użytkownika | nie ma | nie ma | nie ma |
| Po 1 roku | 96 000 zł | 58 000 zł | 85 000 zł |
| Po 3 latach | 288 000 zł | 154 000 zł | 115 000 zł |
| Po 5 latach | 480 000 zł | 250 000 zł | 145 000 zł |
Widzisz ten haczyk? W pierwszym miesiącu A jest najtańsze — wchodzisz bez ani złotówki wkładu. Po trzech miesiącach wyprzedza je B. Po jedenastu miesiącach tańsze od A robi się C. A po dwóch latach C wyprzedza wszystko i różnica tylko rośnie.
Po pięciu latach model, który wyglądał najdrożej na starcie, kosztuje jedną trzecią tego, co model, który wyglądał najtaniej.
Nie mówię tego, żeby wciskać Ci najdroższą opcję na wejściu. Mówię, bo widziałem firmy, które przez cztery lata płaciły abonament za system, którego mogły być właścicielem po dwóch. Nikt im tego nie policzył, bo nikomu się to nie opłacało.
Który model rozliczenia wybrać
A — abonament rozwojowy. Nie kupujesz systemu, kupujesz programistę. Bez limitu zmian, bez dopłat za moduły, system rośnie tak szybko, jak firma. Ma sens, gdy nie wiesz jeszcze, dokąd zmierzasz, albo gdy realnie potrzebujesz ciągłego rozwoju. Porównaj to nie z ceną systemu, tylko z kosztem etatu programisty razem z ZUS-em, rekrutacją i urlopem.
B — gotowiec z wdrożeniem. Najniższy próg wejścia przy działającym systemie od zaraz. Ma sens, gdy potrzebujesz czegoś na wczoraj i nie masz z czego wyłożyć większej kwoty. Świadomy koszt: po dwóch latach zaczynasz przepłacać, a każdy nowy moduł to osobna faktura.
C — zakup z roczną subskrypcją. Najdroższy start, najtańszy finisz. Ma sens, gdy wiesz, czego chcesz, i planujesz w perspektywie kilku lat. W modelu SaaS zostaje opcja wykupu systemu na własność — orientacyjnie 150 procent wartości, wliczając dokupione po drodze moduły.
Czego nie ma w żadnym z trzech? Opłat od liczby użytkowników. Dodasz piątego pracownika, dodasz piętnastego — cena się nie zmienia. To nasza świadoma decyzja, bo rozliczanie od głowy karze firmę dokładnie za to, po co wdrażała system.
Firma programistyczna z kujawsko-pomorskiego — wdrożenia z dojazdem na miejsce
Jesteśmy stąd. Siedziba w Grudziądzu, a większość klientów w promieniu, który da się objechać w godzinę — Toruń, Bydgoszcz, Chełmno, Świecie. W kujawsko-pomorskim nie umawiamy się „na calla". Przyjeżdżamy.
I to nie jest uprzejmość, tylko metoda. Audyt procesów robi się najlepiej na miejscu — chodząc po firmie i patrząc, jak ludzie naprawdę pracują, a nie jak to opisali na spotkaniu online. Człowiek, który od piętnastu lat wypełnia ten sam formularz, nie powie Ci, że go wypełnia. Zobaczysz to dopiero, kiedy sięgnie po segregator.
Prawie 21 procent firm w Grudziądzu to przemysł i budownictwo — branże, w których połowa procesu dzieje się poza biurem: na budowie, na dachu, w magazynie. Tego nie zmapujesz z prezentacji. Trzeba wejść na plac i zobaczyć, gdzie kończy się papier, a zaczyna telefon do biura.
Region ma jeszcze jedną cechę, o której mało kto mówi na głos. Grudziądz stracił w latach 2015–2024 ponad osiem i pół tysiąca mieszkańców, a firmy, które zostały, konkurują o ludzi z Bydgoszczą i Toruniem. Przy mniejszym zespole każda godzina wyrwana z przekładania papierów waży więcej niż w firmie na sto osób. Dlatego firma programistyczna z kujawsko-pomorskiego, która rozumie, że nie masz działu IT i nie będziesz go budował, jest tu warta więcej niż agencja z drugiego końca Polski.
Pracujemy w całym regionie — osobne strony prowadzimy dla systemów CRM i ERP w Bydgoszczy oraz w Toruniu. A drobiazg, który wraca przy każdej awarii: numer telefonu odbiera ta sama osoba, z którą podpisywałeś umowę.
Wdrożenia systemów CRM i ERP — zobacz, co już działa
Nie musisz wierzyć na słowo. Systemy, które zbudowaliśmy, stoją publicznie w ekosystemie VULPEX — z liczbami, nie z przymiotnikami:
- Woltanic — nasze największe wdrożenie. CRM, FSM i ERP w jednym: ponad 90 tysięcy linii kodu i 29 modułów, postawionych od zera w niecałe dwa miesiące. Jeśli zastanawiasz się, gdzie jest sufit dedykowanego systemu — tutaj go jeszcze nie dotknęliśmy.
- Voltaris — dedykowany CRM i ERP dla firmy fotowoltaicznej. Wcześniej mieli trzy systemy naraz: jeden do leadów, oferty w Excelu, umowy w Wordzie, a ekipa montażowa dowiadywała się SMS-em. Dziś cały obieg — od pozostawionego kontaktu, przez multikalkulator i umowę, po montaż i rozliczenie ekipy — chodzi w jednym miejscu. W liczbach: 69 283 linie autorskiego kodu PHP i JavaScript, 30 własnych tabel bazy, 73 endpointy API, 48 modułów.
- Energia Taniej — system CRM i ERP dla małej firmy OZE z Grudziądza, ponad dziesięć lat na rynku. Trzy podejścia do gotowego CRM, trzy porażki. Zbudowaliśmy im narzędzie na 20 arkuszach Google Sheets, czyste formuły, zero VBA: kalkulator ofertowy pilnujący kompatybilności sprzętu, magazyn, generator umów i rozliczenia ekip. Efekt — wzrost liczby ofert o ponad 1000% i dział handlowy rozbudowany z 6 do 20 osób.
- TwojaUsługa.pl — autorska platforma SaaS, budowana i utrzymywana tym samym stackiem, którym budujemy systemy klientów.
Pełne rozbicie największego wdrożenia opisaliśmy w case study systemu CRM, FSM i ERP dla Woltanic.
Zwróć uwagę na przypadek Energii Taniej, bo pokazuje, o co nam chodzi. Nie dostała dedykowanego systemu za dziesiątki tysięcy złotych — dostała arkusze, bo na tamtym etapie to było właściwe narzędzie. Software house, który każdemu sprzedaje to samo, nie jest software housem. Jest sklepem.
Software house Grudziądz — najczęstsze pytania
Gdzie działamy
Siedziba jest w Grudziądzu, wdrożenia prowadzimy w całej Polsce zdalnie. W kujawsko‑pomorskim przyjeżdżamy na miejsce — audyt procesów robi się najlepiej chodząc po firmie, a nie na spotkaniu online.
Dedykowany system dla Twojej firmy — bezpłatna konsultacja
Widzisz u siebie tę pierwszą rozmowę o pani Bożence? Napisz albo zadzwoń — pierwsze spotkanie jest bezpłatne i kończy się konkretną odpowiedzią, czy dedykowany system w ogóle Ci się opłaci. Czasem mówimy, że nie.